• Wpisów:717
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 00:27
  • Licznik odwiedzin:73 696 / 2847 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Popłakałam się czytając moje stare wpisy. Nie było mnie tu tyle dni. Tyle w moim życiu się zmieniło. Codziennie wszystko się zmienia. Naprawdę w moim życiu jest bardzo mało stałych rzeczy. A nie no, mam stałą pracę. O tyle ruszyło do przodu. Ruszyły mnie poprzednie posty. Matko, ale ja byłam smutasem. Jestem już tutaj 6 lat. Przez 6 lat wylewam swoje żale i standardowy tekst który się powtarza raz za razem "olał mnie" "wykorzystał" "zaufałam mu" "miałbyć zawsze" Naprawdę chciałabym Wam powiedzieć, że w moim miłosnym życiu wszystko się ułożyło i mam stałego partnera, ale nie. Nie mam mezczyzny. Pewnie przez długi okres się to nie zmieni. To nie jest tak, że przestałam wierzyć w miłość. Po prostu chyba muszę przeczekać. Zmieniłam się. Nigdy nie byłam tak pozytywną osobą jak przez ostatni czas. Wyobraźcie sobie, że nawet to przeszkadza ludziom. A mi przeszkadzają ludzie. Zawistni. Chcą zrobić wszystko przeciwko mnie. Uwaga, jestem twarda. Chciałabym odpowiedzieć na pytanie czy jestem szczęśliwa, ale nie potrafię. Życie toczy się.. monotonie.. Ale ważne, ze się toczy, że nie mam tyle czasu na marudzenie, narzekanie, smutki i płacze bo ciągle pracuję. Mam nadzieję, że chociaż u Was więcej się w życiu dzieje!




 

 
Ile jeszcze? Ogarnijcie mnie. Alkohol nie rozwiąże moich problemów. Wiem.
 

 
już brak mi słów.





  • awatar délicieux.: :(
  • awatar Gość: *** Twoja dusza czegoś innego pragnie Inne niż ja masz zainteresowania Czegoś innego twe serce łaknie - Obce są ci moje błagania Twój charakter dla mnie za trudny Nie mam siły na przepychanki Urok dóbr tego świata jest dla mnie złudny Że się zmienisz? - obiecanki cacanki Nie chcę cię sobą już męczyć Bo jeszcze potrwa moja droga Nie chcę nas całkiem sprzecznościami zamęczyć -Niech to pozostanie jako domena Boga...
  • awatar Gość: NAJMOCNIEJ PRZEPRASZAM, PRZEPRASZAM... Przepraszam, że złamałam ci serce i życie Naprawdę tego nie chciałam Przepraszam, że cierpisz teraz skrycie Że tyle trosk i bólu ci dałam Przepraszam, że złamałam ci duszę Naprawdę tego nie chciałam Ale szczerze wyznać ci muszę Że sama największe straty z tego powodu miałam Nie pamiętaj mi tamtych dni Nie pamiętaj swego cierpienia... Przepraszam, czekają na mnie, muszę już iść - Niech wszystko, co było, przejdzie do zapomnienia... *** To nie był nasz czas Nie byliśmy dla siebie Nigdy nie było nas - Ale może jeszcze spotkamy się w niebie? Nie czekaj na mnie już więcej Bo do ciebie nie wrócę Pokochaj kogoś innego goręcej - Jeślim coś dłużna - chętnie zwrócę Bo inna jest moja droga Inny przede mną cel do osiągnięcia O dodatkowe sprawy pytaj Boga - Ja już więcej nie chcę stwarzać napięcia... *** Twoja dusza czegoś innego pragnie Inne niż ja masz zainteresowania Czegoś innego twe serce łaknie - Obce są ci moje błagania
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Przespać godzinę, dzień, życie. Tak bardzo bym tego chciała. Wiosną miało być lepiej. Czuje sie strasznie, okropnie. Siedze i płacze. Znowu kolejny raz sobie nie radzę. Miało być dobrze. Kurcze czemu potrafie tylko wszystko zepsuć. I akurat jak wszystko mi się sypie nie mam z kim o tym pogadać. Super. Zapaść się pod ziemie. O tym marze. I jak tu nie pić alkoholu w takie dni? Tylko to jest mi w stanie pomoc.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Nigdy nie sądziłam, że to napisze. Nigdy nie sądziłam, że zwątpie w osobę która zna mnie od tylu lat. Nie wiem jak ująć to w słowa. Nigdy nie byłam dobra w pisaniu. Chyba po prostu się zawiodłam. Może nie potrzebnie nazwałam ją tak poważnym słowem jakim jest PRZYJACIEL. Bo to chyba nie osoba która przypomina sobie o nas kiedy jej się nudzi lub gdy ma problemy nie? Przyszło dorosłe życie. Widze jak nasze drogi się powoli rozchodzą. A uwierzcie mi spędziłyśmy ze sobą tyle godzin ile chyba nigdy nie spędziłam z żadnym z moich partnerów. Zastanawiam się co miało na to wpływ. Czy to, że ona kompletnie jest pochłonięta obowiązkami i swoim facetem? Dlaczego zawsze ja się narzucam, proponuje spotkania, a czasem nawet nie dostaje odpowiedzi? Czasem musze czekać po kilka godzin spóźnienia. Tłumaczę ją zawsze. Jestem taka naiwna.. Ostatnio tyle osób sprawia mi przykrość.. Jakbyście słyszeli niektóre akcje.. Ale chyba najbardziej boli jak zawodzi bliska Ci osoba. Musze się odciąć od niektórych osób. Ale chciałam tylko jeszcze wspomnieć, ze niektóre dni naprawdę są piękne. Mimo iż nie mam pracy, chłopaka i zaufanych przyjaciół.


Kochana M. wiem, że pewnie to czytasz Ty jesteś najlepsza siostrą wiadomo! Tak swoją drogą.. Pochwale się! Wiecie, że około 5 lat temu poznałam na tym o to pingerze mega osobę. Da się? da! Boże, wiecie, że ona jako jedyna musi znosić moje humory? I jest ze wszystkim na bieżąco? Niestety moja najpiękniejsza siostra mieszka jakieś 600km ode mnie... Nasza przyjaźń niestety opiera sie praktycznie na pisaniu. Ale widziałyśmy się! Co prawda raz... Ale wpadłyśmy sobie w ramiona jak głupie! Ej serio, widziałyśmy się pierwszy raz a miałyśmy milion tematów! Brzuch mnie bolał od śmiechu. Kocham ją bardzo! Tylko te głupie kilometry.. To straszne gdy moja siostra jest tyle kilometrów ode mnie! Przykro mi, gdy jej jest smutno i gdy cierpi. Przykro mi, że nie mogę jej wtedy przytulić i zrobić z siebie debila tylko po to żeby się uśmiechnęła. Ale wie, bardzo dobrze wie o tym, że o każdej porze dnia i nocy może na mnie liczyć. Wyobrażacie sobie, że ona wie nawet wszystko o moich sprawach intymnych? Śmieszne to w sumie, że tak sobie ufamy. Bo nie wyobrażam sobie powiedzieć komuś innemu o takich głupotach. Wspiera mnie i ja wspieram ją to piękne. Komu codziennie bym truła dupe?

KOCHAM CIĘ M! http://pieceofbitchxo.pinger.pl/
  • awatar délicieux.: kocham Cię K. <3333 MOJA NAJLEPSZA!<33333
  • awatar Pain changes people.: @gość: że co?
  • awatar Gość: O matko! Przepraszam, pomyliły mi sie daty :( oczywiście, że miałam byc na tym spotkaniu, ale myślałam że to jutro! :( no tak, to znowu ja... we własnej osobie XDD przepraszam :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dzisiaj jest chyba taki dzień, że gdy nie napisze kilku zdań to pękne.
Wszystko się tak zbierało we mnie.. Najbardziej chyba zmęczyło mnie to udawanie, że wszystko jest super. Weszło w życie dużo ilość alkoholu. Jakby to co najmniej miało mi pomóc być szczęśliwą. Imprezy, alkohol, poznawanie nowych osób. Byle tylko nie myśleć. Nie wiem jak ubrać w słowa to co czuje. Musze zrobić coś ze swoją osobą. Czuje, że jeśli sie nie zmienie i przede wszystkim sama nie zaakecptuje siebie nikt inny tego nie zrobi.
Jest mi tak niesamowicie smutno. Strzelić już sobie w łeb czy jeszcze chwilę poczekać? A tak poważnie.. NIE WIEM NIC. Strasznie brakuje mi jego, może nie koniecznie jego.. Ale kogoś kto będzie. Jak widze te wszystkie szczęśliwe pary, jak przyjaciółki opowiadają mi o swoich chłopakach. Ciesze się ich szczęściem, naprawdę. Ale czasem się zastanawiam, dlaczego ja na to wszystko nie zasługuje. Dlaczego ktoś jest w stanie mnie rozkochać i zostawić. Albo zdradzić. Jak widzę jak rozmawiam teraz z facetami, to jest różnica. Kiedyś byłam taka słodka, milutka, kochana. Potrafiłam zrobić dla nich wszystko. Myślę, że troche mnie zniszyczył. Olewaniem mojej osoby. Tym, że co bym nie zrobiła i tak było źle. A kim jestem teraz? Oh boże zimną suką. Chyba ktoś nieźle musiałby się postarać, żeby rozbudzić we mnie miłość. Zresztą co ja już pieprze.. Bez ładu i składu.. Nie mam dziś nawet sil by myśleć, że będzie lepiej.






http://wordshurt.soup.io/ -zapraszam, bywam przynajmniej codziennie...
 

 
Znowu mi to robi. Przypomina mi o sobie. Chciałam naprawdę o nim zapomnieć. Minęły 4 miesiące. Zdarzyło się tyle rzeczy. Swoim zachowaniem uświadamia mi tylko jakim dzieckiem był. Jak bardzo źle trafiłam i jak prawie rok męczyłam się z nim. Skrzywdził mnie niemiłosiernie. Cierpiałam. Żyłam z nadzieją, że wszystko się ułoży, że wróci, że przeprosi. Jak mogłam myśleć o powrocie do osoby która mnie zdradziła i od razu była z kimś innym? Minął czas i zrozumiałam. Traktował mnie okropnie. Traktuje mnie okropnie. Pisze do mnie i chwali się swoją nową dziewczyną. Teraz już tylko troche boli. Nie wiem co mu to daje, satysfakcję? Pewnie chce, żeby mi było przykro. Jednak już nie. Smutki spowodowane jego osobą już się skończyły. Nawet nie sądziłam, że będę w stanie tak jak dziś się z tego śmiać.

Mam wrażenie, że stoje w martwym punkcie. Szukam i szukam tej pracy, ale ciężko.. Milion myśli na minutę. Czasem sobie myślę, ze fajnie by było mieć kogoś to wesprze w trudniejszych dniach. Tak wiem, nic na siłe.
Ale męczą mnie słowa "taka dziewczyna jak Ty i sama..." bla bla. Chyba gdybym była taka fajna nie była bym sama? No logiczne. Czekamy na lepsze dni zdecydowanie
  • awatar Stworzona, by żyć: Ludzie często przywiązują się do tych, którzy ich ranią. To takie przykre, że darzymy uczuciem osoby bezwzględne i niewzruszone w kwestii naszych uczuć. :C
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Jestem beznadziejna i do niczego się nie nadaje. Nie wiem co mam ze sobą zrobić. Mam ochotę tylko leżeć i płakać.Co jest najśmieszniejsze, potrafię pocieszać ludzi i udawać, że wszystko jest u mnie dobrze, gdzie sama mam taki rozpierdol w głowie, że czuje się jak gówno. Zwątpiłam. Z dniem wczorajszym zwątpiłam w swoją osobę. Przecież w marcu miało być lepiej. A jest gorzej. Zamknę się w swoim pokoju i będę tak trwać. Nawet nie mam ochoty wstać i zrobić sobie jedzenie. To życie mnie wykończy. Ci ludzie mnie wykończą. Moje dwie lewe ręce również. Chciałabym zniknąć. Albo chociaż przespać kilka miesięcy. Szkoda, że tak nie można. Przydałoby mi się to. Nie wiem co mam zrobić z tym swoim życiem. O ile próbuje coś w nim zmienić, zawsze mi nie wychodzi. Chyba naprawdę na imię powinni mi dać Nieudacznik.
  • awatar Czarny kot.: Nie mów tak! Nie warto się tak przejmować! Każdy człowiek jest wspaniały i wyjątkowy i ty również taka jesteś! Nie załamuj się, walcz :)
  • awatar i-am-insane: nie mow tak !! weż się w garść ... raz raz .... życie jest za krótkie, pomyśl sobie, że nie warto jest się z niego nie cieszyć .... ale warto zacząć coś robić , co ci sprawia przyjemność chociażby.... Mam ten sam problem , ale próbuje się ogarnąć , próbuje walczyć... staraj się być z siebie dumna, pomyśl o tym co zrobiłaś ostatnio , co dało ci uśmiech na twarzy :) Pewnie jesteś osobą ambitną , a takie osoby często mają załamki bo by chciały od razu wszystko zrobić perfect itd... ale warto najpierw cieszyć się z małych osiągnięć , żeby mieć potem motywację na te większe :) Myślę że wiosna idzie więc też to sprawia że mamy takie lekkie załamanie , więc głowa do góry !! Ponieś dupsko i zacznij działać :)
  • awatar délicieux.: Na mózg Ci siadło kochanie z tym nieudacznikiem, bo jesteś najbardziej zdolną osobą jaką znam<3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Pewnego dnia, pojawia się przed Tobą ON. Zwykły facet. Zdecydowanie nie przyciągający wyglądem. Ale wmawiasz sobie w głowie, no przecież wygląd nie jest najważniejszy. Ma coś w swoim charakterze, że mimo wszystko przyciąga. Toczysz wojnę w głowie, bo tak naprawdę jak można być z kimś kto Ci się nie podoba w ani małym stopniu? Brniesz dalej w tą znajomość, chociaż jednego dnia, jesteś pewna, że nie chcesz nawet spróbować, a drugiego uważasz, że warto. I tak mija dzień za dniem, spotkania, przytulenia, komplementy i widzisz jak ON się wkręca. A Ty jesteś obojętna, albo raczej z nastawieniem, może kiedyś ale teraz na pewno nie. Zaczynasz, rzadziej odpisywać, bo wiele osób posądza Cię o to, że złamiesz mu serce. Chcesz zrobić tak, żeby jemu nie było przykro. Jednak gdy słyszysz, że wychodzi z inną dziewczyną stajesz się zazdrosna. Ale przecież, nie możesz mu tego zabronić. Więc zawsze z grzeczności, jeszcze życzysz mu by dobrze się bawił. Przychodzi jednak taki dzień, że ON tak dobrze się bawił, że już się nie odzywa. Siedzisz i zastanawiasz się.. Przecież masz to czego chciałaś, ale w głębi duszy jednak to zabolało.
Brakuje smsów na dzień dobry i dobranoc, ale uratowałaś go.Nieważne, że sama czujesz się okropnie.
 

 
Tak się zbiera tyle emocji we mnie.. Niektóre niestety nie chcą wyjść na zewnątrz. Troche znajomości się skomplikowało. Oczywiście z pomocą innych osób. Mam tyle wolnego czasu, że miałam okazję wyciągnąć pewne wnioski.
A właściwie jeden.. Za bardzo staram się o ludzi. (w tym miejscu jeszcze było wiele wiele słów, ale po co? skasowane.)



"-To niesamowite, do czego można się przyzwyczaić, prawda?
-Co masz na myśli?
-Tylko to, że czasem pozwalamy na to, by inni traktowali nas źle, tylko dlatego, że chcemy tak bardzo być kochani, że zrobilibyśmy dla nich wszystko. To boli, kiedy nieważne jak bardzo się starasz, jak bardzo chcesz, oni nie potrafią cię pokochać, albo zaakceptować cię, takim jakim jesteś. Wtedy nienawidzisz czasu, jaki im poświęciłeś i zastanawiasz się, co jest w tobie takiego okropnego, że nie są zdolni nawet udawać, że cię kochają."
Sherrilyn Kenyon
  • awatar Legally_blonde: obrazek bardzo trafny
  • awatar Gość: Zawsze warto starać sie o innych.. tylko mądrze. A z tym to jest juz wielki problem. Bo jesli wykładam duszę dla kogos, kto traktuje mnie jak sztukę do zaliczenia? Nawet sekunda poświęcona dla takiej osoby nie ma sensu..
  • awatar Pani Hidden †: Obrazek genialny.. No niestety tak jest niestety wiele prostych dróg zaczyna się komplikować eh.. Wpadaj ❤
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Tyle mnie tu nie było.. Przypuszczam, że pewnie nikt już tutaj nie zagląda. Ale wylanie tutaj swoich emocji mi wiele pomoże.

Kochane moje... Nawet nie macie pojęcia ile zmieniło się w moim życiu przez ten czas gdy nie pisałam. Pewnie pamiętacie jak pisałam tutaj o mojej miłości. Owszem był ktoś. Przeżył że mną pogrzeb babci, koniec szkoły, maturę, pracę. I naprawdę wiele wiele innych. Sprawiał że byłam szczęśliwa, pocieszał, ale równie często zawodził. Wiecie co słoneczka? Jeżeli człowiek was raz zawiedzie, zrobi coś czego nie powinien, a potem będzie przepraszał- nie uwierzcie mu. Teraz już wiem, że byłam naiwna. Wierzyłam w jego zmianę. Po pewnym czasie zostałam jednak z tym wszystkim sama. A on zrobił to co wcześniej. Nigdy wcześniej nie przezylam tyle z facetem co z nim. Było ciężko. Okropnie ciężko. Zakończenia zawsze są ciężkie. Tym bardziej, że on od razu znalazł inną.

2016 zaczełam z innymi ludźmi. Uwierzcie jest mi o niebo lepiej. I chyba mogę nawet powiedzieć, że jestem szczęśliwa. Czasem jeszcze tylko odczuwam pustkę.
Niektóre moje plany niestety nie wypaliły tak jak mi się marzyło.. Ale jeszcze tyle przede mną. Wierze, że mi się uda. Zawsze na pewno znajdzie się coś, co pewnego dnia uderzy we mnie ze zdwojoną siłą. Ale chyba po tych wszystkich latach stałam się odporniejsza. Czasem wydaje mi się, że jestem beznadziejna bo ja od razu nie mam nowego mężczyzny, ale chyba nie jestem tak płytka. Życie zaskakuje mnie codziennie na nowo. Gdybym chciała na siłę kogoś mieć to bym miała. Nie chce być z kimś na siłę. Nie chce szukać na siłę. Bo wiem, że zazwyczaj to się nie kończy dobrze. Mam przyjaciół których kocham. Co ja bym bez nich zrobiła? M. Wiem, że to czytasz i wiem, że chcesz mnie udusić, że wspominam o nim. Teraz już wiem, że miałas rację, że nie był mnie wart. Potrzebowałam czasu, by wszystko sobie po układać w głowie. I przepraszam, że któregoś dnia jeszcze będziesz musiała znosić moje humory, wiem że wspomne go jeszcze nie raz. Wiem, że masz już tego dość. Z czasem minie wszystko. Mi też minie.


Jest dobrze i może być tylko jeszcze lepiej.


Buziaki!
  • awatar Champagne.: Z tego wszystkiego zapomniałaś do tych wszystkich wydarzeń dopisać spotkanie z tą "najlepszą" <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
chyba mam dość.


dobranoc.
 

 
Odtrącają mnie. Czuje się przez nie gorsza. Czuje jak z dnia na dzień coraz to nowa osoba, oddala się ode mnie i zapomina o moim istnieniu. Nie mają dla mnie czasu, bo przecież mają chłopaka, bo przecież mają wiele innych ciekawszych koleżanek. Na swój pierdolony sposób łamią mi serce. Odzywając się po jakimś czasie bo przecież maja problem czy też im się nudzi. To smutne, potrafie tyle zrobić dla człowieka a on nie jest w stanie zrobić dla mnie nic.
Zawsze się śmiałam z dziewczyn które zamykały sie na świat razem z chłopakiem. Teraz sama powoli się tą osobą staje. Ironia losu.
 

 
Nie rozumiem no po prostu nie jestem w stanie zrozumieć.
Nie ważne czy są czyjeś urodziny czy pogrzeb, zawsze jest okazja żeby się upić. Nie jest dla niego ważne czy umarła mu matka czy sąsiad.Zawsze ten schemat się powtórzy. Najgorsze jest to, że nie mogę nic z tym zrobić i póki nie skończę szkoły musze tu ciągnąć koniec z końcem. Nawet nie wiecie jakbym chciała o tym wszystkim porozmawiać z mamą. I nie tu wcale nie chodzi o to, że jej nie mam. Mam. Ale ona niestety od kilku lat ze mną nie rozmawia. Naprawdę się staram często sama zaczynam opowiadać, czasem z pewnym podekscytowaniem, że akurat udało mi się zdobyć piątkę z mojego znienawidzonego przedmiotu, lub po prostu jak mi minął dzień, niestety w odpowiedzi słyszę "yhy" albo nic nie wypływa z jej ust. Nie pamiętam kiedy spytała co u mnie. I może fakt, jestem dorosła. Aczkolwiek, mieszkam razem z nimi, chodzę do szkoły w której mam okropne problemy, ja zawsze się spytam co u niej, niestety nigdy nie usłyszę tego od niej. Nie ma czasu. Nie chce mnie słuchać. Została pogrążona totalnie przez tego idiotę. Czasem zastanawiam się czy w ogóle jest obecna. Bo strasznie mi tego brakuje. Nie mogę pochwalić się, że mam nowego chłopaka. Nie mogę bo mnie nie słucha. A to powoduje tylko, że się zamykam. Zamykam się w sobie. I powtarzam sobie tylko w myślach, ze swoje dzieci wychowam jak najlepiej będe umiała. Nie chce żeby przezywały to co ja przez kilkanaście lat. Nie dopuszcze do tego.
  • awatar Pearlita: To strasznie przykre :( Na Twoim miejscu pewnie kiedyś, gdy przelałaby się czara goryczy, stanęłabym i jej to wszystko powiedziała. I nawet jakbym miała otrzymać tylko kolejne ,,yhm", po prostu żeby wiedziała.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nawet nie macie pojęcia ile razy wchodziłam by napisać tutaj kilka słów, mimo starań po tylu myślach kłębiących się w głowie poddawałam się zamykając szybko okienko.
Czasem zastanawiam się tylko dlaczego na moją głowe spadło aż tak wiele i dlaczego to ja musiałam tak szybko wydorośleć.

Wiecie co? Nie uwierzycie. W końcu znalazłam dla siebie odpowiedniego chłopaka. I to śmieszne gdy jego rodzice przez kilka dni próbują dać mi więcej miłości i życzliwości niż moi przez cale życie.
Nikt nigdy nie był dla mnie taki jak on.
Dopiero gdy wyprowadzę się z tego domu, będę mogła Wam napisać, że jestem w stu procentach szczęśliwa. Poczekajcie kilka miesięcy a obiecuje, że tego doczytacie.



Poza tym, zbyt wiele na głowie.. nie radze sobie.
  • awatar Opheliano: Przesyłam dawkę wsparcia, bo wiem, jak to jest. Rodzice mojego chłopaka też okazali mi o wiele więcej radości i serca niż moi właśni. I także czekam tylko na wyprowadzkę. Damy radę!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Gdy ojciec w nowy rok bije matkę pięściami. Gdy Ty tego nie widzisz i nie możesz zareagować a słyszysz z opowieści. Serce pęka Ci na pół.. Ale za to gdy widzisz jak uderza brata, masz ochotę sama go pobić. Brakuje Ci powietrza. I słowa jakie wylatują z ust Twoich do ojca nigdy nie powinny zostać wypowiedziane. A on tylko jest w stanie powiedzieć, że przecież nigdy nie chciał mieć dzieci. I boje się, ze to wszystko idzie za daleko, że za niedługo ja mogę oberwać. Ale boje się również, że mogę tego nie wytrzymać...
  • awatar Mor Alqua: To już nie jest walka z człowiekiem, lecz z chorobą.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Cześć kochane.
W 2015 wchodzę samotnie. Nie ciesząc się kompletnie. Dzień jak co dzień. 2014 żegnam z obojętnością. Nic stałego nie wniósł do mojego życia. Masa przelotnych znajomości. Moje zachowanie, w tym roku nie jest godne pochwały. Postaram się nie ulegać chwili i nie dawać się tak żałośnie nabierać. Nie stawiam sobie żadnych postanowień na nowy rok. Życie zaskakuje. Daje wiele a po chwili wszystko odbiera. Jak tak sobie pomyślę.. Jest mi smutno. Smutno bo nie umiem nikogo zatrzymać przy swoim boku. Fakt można się mną bawić, ale ta zabawa szybko się kończy. Zabawne, ze wszystkie koleżanki spędzają ten wieczór, ze swoimi partnerami a ja ciągle błąkam się samotnie. W 2014 byłam kobietą zdesperowana i choćbym chciała zacząć nowy bez tego, niestety jestem zmuszona. Martwie się, że ludzie nie traktują mnie poważnie i zupełnie nie wiem co mogłabym w tym kierunku zrobić.
Podobno jaki Sylwester taki cały rok. Musze się przyznać, w tym roku to się spełniło. Byłam mistrzem przelotnych znajomości. Tak jak i w Sylwestra. Więc 2015 będzie rokiem samotnym i z wódką u boku. Cóż tak i też się zdarza. Nie chciałabym prorokować. Jest mi już wszystko obojętne.
Chciałabym tylko jeszcze dodać w sumie coś co nie za wiele wniesie do tej notki, ale cisza zabija najbardziej.



Szczęśliwego Nowego Roku. Chciałabym tylko życzyć wiele uśmiechu na twarzy
  • awatar Mor Alqua: może zamiast uważać samotność za wroga, zaakceptuj ją. Ona ma też swoje dobre oblicze.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Przepraszam za tamten post. Byłam przed okresem a przed nim zawsze łzy leją się strumieniami i przeżywam 10 razy bardziej wszystko. Zdaje sobie sprawę, że każdy przeżył swoje własne piekło i każdy przeżywa to indywidualnie. Wyprowadzę się i ustabilizuje moje nędzne życie. Przez te kilka dni, zdałam sobie sprawę z tego, że jeśli do czegoś dążysz chodź z jednej strony jest to nie osiągalne, jesteś w stanie to osiągnąć! Nie chce niczego zapeszać, ale ciesze się, że nie poddałam się tylko walczyłam o jego osobe mimo iż wyglądało to już dosyć poniżająco. Cel osiągnięty. Szczegóły zdradzę jak będzie coś pewniejszego.
Aczkolwiek dziś nie chciałam mówić o tym. Gdybyście miały taki przypadek, że podczas seksu pękłaby gumka, byłybyście w stanie wziąć tabletke PO? Nie przeszkadzałoby Wam to? Nie nie chodzi o moją osobę. Często zastanawiam się nad tym i nie jestem w stanie zrozumieć jak ktoś ja może wziąć. Serio, próbuje przeanalizować wszystkie za i przeciw. Uważam jednak, że człowiek który zaczyna współżycie seksualne jest na tyle dorosły aby brać konsekwencje za wszystko. Albo chociaż się z głową zabezpieczać. Ja nie byłabym w stanie, po prostu nie mogłabym tego zrobić. I to nie jest tak, że kiedyś to przeżyje i że zmienie zdanie. Nie nie zmienie.
A Wy co o tym myślicie?
  • awatar Mor Alqua: @lolita18: nie będę wdawać się w dyskusje. temat rzeka - każdy robi to co uważa za słuszne
  • awatar lolita18: @Mor Alqua: Skąd wiesz jak będzie wyglądać przyszłość dziecka? Dziecko można oddać do adopcji.
  • awatar Mor Alqua: Czasem lepiej wziąć tabletkę, niż fundować marne życie dziecku.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Żałosne zawsze tutaj wracam jak jest naprawdę źle i gdy myśli rozrywają moją głowe.
Zastanawiam się kurwa tylko dlaczego. No kurwa wybaczcie nie jestem w stanie tego pojąc. Nie mówcie, ze rozumiecie. Nigdy nie przeżyliście tego co ja. Nie rozumiem, dlaczego rodzice się tak zachowują, dlaczego matka daje sobą pomiatać, dlaczego kurwa daje się wykorzystywać przez tego jebanego idiote. Dlaczego przez te wszystkie lata nic z nim nie zrobiła. Super, pewnie jej to odpowiada. Chce mi się wymiotować jak to słysze. Jak widzę kurwa tą parszywą mordę, która gdy nagle wytrzeźwieje, prawi mi morały. Mi morały? Osoba która nawet w święta nie potrafi być trzeźwa ma jeszcze kurwa do mnie pretensje NIE WIERZE. Kurwa nie wierze w ten pojebany świat, serio może jestem chora psychicznie, ale Wam nic do tego. I mimo iż kurwa musze tyle lat cierpieć w tym pojebanym domu w którym nie nauczyli mnie nic innego jak nienawiści do drugiej osoby, nie moge nic zrobić. No kurwa nie mogę. I to mówienie moich koleżanek jak to one nie spędziły świąt w miłej atmosferze albo jak to ich ojciec lubi ich partnerów mnie kurwa rozpierdala rozumiecie? Rozpierdala na małe kawałki. Nie kumam, dlaczego musiało paść akurat na mnie, skoro Bóg gdzieś tam istnieje, to wiecie przez kurwa tyle lat nie zareagował, kilkanaście pieprzonych lat. Tak sobie myślę, że chyba po prostu brak mi kurwa szczęścia wiecie. Skoro moje koleżanki potrafią nawijać tylko o tym jak im minął dzień albo jakiego mają super chłopaka. No i kurwa nie mówcie, ze się nie staram. Kurwa tyle razy się już starałam o pierdolonego faceta, poniżałam. A on i tak zawsze kopnął mnie w dupe. I nie kumam jak mam mieć siły na ten pierdolony nowy rok. I że co zmieni się, no na bank, będzie zajebiście mówie Wam, wróżka JA. No kurwa wreszcie będziecie szczęśliwe znajdziecie miłość życia HAHAHA. Ewentualnie schudniecie. NO na PEWNO. Samo nie przychodzi do człowieka nic blablablabla z pomocą też kurwa nie przychodzi NICNICNICNICNICNIC. I kurwa nie mam moze racji, ale człowieku weź ubierz moje buty i przeżyj kurwa wszystko to co ja i zobaczymy czy wtedy przyznasz mi racje.


NIE MACIE PRAWA MNIE OCENIAĆ.
  • awatar Mor Alqua: kochana, nikt Cię nie ocenia, przynajmniej nie tutaj. Złość sie ! Krzycz ! Bij ! Ulży Ci :*
  • awatar lolita18: Myślisz że jesteś tylko jedyną osobą która coś w życiu przezyła?! Załóżmoje buty a zobaczysz. Myślisz ze ja mam na wszytsko wpływ? Ze tylko Ty masz w domu problemy, że czujesz się odrucona przez ludzi, że to zawsze Cie szczescie omija.. To się kurde mylisz? ale nie zamierzam się całe zycie użalać nad soba tylko wziąć w garść i pokazać wszytskim na co mnie stać
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›